Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.
Tak, w sprawach o odszkodowanie za uraz kręgosłupa szyjnego (whiplash) poszkodowany musi zeznawać przed sądem. Przesłuchanie strony stanowi fundamentalny dowód w tego typu sprawach, ponieważ opinia biegłego określa jedynie medyczny wymiar urazu, natomiast tylko zeznania poszkodowanego pokazują rzeczywisty wpływ whiplash na codzienne życie – a to właśnie ten aspekt decyduje o wysokości zadośćuczynienia.
Spis treści
- Dlaczego przesłuchanie poszkodowanego jest niezbędne w sprawach o whiplash?
- Co powinien zawierać przekaz poszkodowanego podczas zeznań?
- Jak przygotować się do przesłuchania w sprawie o uraz biczowy?
- Jakie błędy najczęściej popełniają poszkodowani podczas zeznań?
- FAQ – najczęściej zadawane pytania
Dlaczego przesłuchanie poszkodowanego jest niezbędne w sprawach o whiplash?
W sprawach o zadośćuczynienie za uraz kręgosłupa szyjnego opinia biegłego neurologa stanowi podstawę rozstrzygnięcia. Biegły określa procentowy uszczerbek na zdrowiu, związek przyczynowy z wypadkiem, rokowania oraz trwałość dolegliwości. Są to jednak dane o charakterze wyłącznie techniczno-medycznym.
Opinia biegłego nie zawiera informacji o tym:
- jak poszkodowany budził się w nocy z bólu
- że nie mógł podnieść własnego dziecka
- że musiał zrezygnować z wieloletniego hobby
- jak zmienił się jego nastrój i relacje rodzinne
- że boi się wsiąść do samochodu jako pasażer
Zadośćuczynienie za krzywdę (art. 445 § 1 KC w związku z art. 444 KC) nie jest prostym działaniem matematycznym „procent uszczerbku × stawka = kwota». Sąd musi zrozumieć indywidualny wymiar cierpienia, a to możliwe jest wyłącznie poprzez wysłuchanie osoby, która tego cierpienia doświadczyła.
Z praktyki Kancelarii wynika, że przesłuchanie poszkodowanego może znacząco wpłynąć na wysokość zasądzonego zadośćuczynienia. Różnica między suchą informacją „7% uszczerbku» a autentyczną opowieścią o miesiącach cierpienia, które całkowicie zmieniły życie poszkodowanego, przekłada się na konkretne kwoty w wyroku.
Zobacz: Kompleksowa pomoc w sprawach odszkodowawczych
Co powinien zawierać przekaz poszkodowanego podczas zeznań?
Sąd oczekuje od poszkodowanego opowieści o własnych przeżyciach, nie wykładu medycznego. Dokumentacja lekarska znajduje się w aktach sprawy. Zeznania powinny dotyczyć aspektów, których żadna dokumentacja nie zawiera.
Wspomnienia z wypadku i pierwszych chwil
Sąd chce usłyszeć subiektywne wrażenia poszkodowanego – co czuł w momencie uderzenia, czy od razu wiedział że coś jest nie tak, jaka była pierwsza myśl, jak wyglądał ból bezpośrednio po zdarzeniu.
Wyobraźmy sobie poszkodowaną, która opisuje: „Stałam na światłach, myślałam o zakupach. Nagle poczułam jakby ktoś szarpnął moją głową do tyłu, a potem do przodu. Przez chwilę nie wiedziałam co się stało. Potem poczułam dziwne ciepło w karku – myślałam że to krew, ale to był po prostu ból, tak intensywny że czułam go jak ciepło.»
Taka żywa opowieść zapada w pamięć znacznie bardziej niż medyczne stwierdzenie „doznałam urazu kręgosłupa szyjnego».
Przebieg leczenia i rehabilitacji
Istotne są konkretne informacje: kiedy pojawił się ból (często dopiero po kilku godzinach od wypadku), jak długo trwało leczenie domowe, ile było wizyt lekarskich, jak wyglądała rehabilitacja – częstotliwość i intensywność, jakie leki były przyjmowane i czy pomagały, czy poszkodowany nosił kołnierz ortopedyczny.
Nie należy czytać z kartki – autentyczna opowieść własnymi słowami jest znacznie bardziej przekonująca. Jeśli poszkodowany nie pamięta dokładnych dat, może powiedzieć „to było chyba w lipcu albo sierpniu» – taka szczerość buduje wiarygodność.
Wpływ urazu na codzienne życie
To najważniejsza część zeznań, w której sąd widzi realny wymiar krzywdy.
Życie codzienne – co poszkodowany musiał przestać robić, co wykonywał z trudem, czego nauczył się unikać. Przykład: „Przed wypadkiem codziennie jeździłem rowerem do pracy, 8 km. Po wypadku próbowałem wrócić po miesiącu – przejechałem 500 metrów i ból karku był tak silny że musiałem zawrócić. Od tamtej pory nie jeżdżę.»
Życie rodzinne – jak reagowała rodzina, czego poszkodowany nie mógł robić z dziećmi lub partnerem, jakie plany musiano zmienić. Przykład: „Mój syn ma 3 lata, waży 15 kg. Przed wypadkiem podnosiłem go bez problemu. Po wypadku próbowałem – ból w karku był tak silny że musiałem go odstawić. Płakał że tata go nie chce.»
Życie towarzyskie i hobby – z czego poszkodowany musiał zrezygnować, co straciło sens, jak zmienił się tryb życia.
Dowiedz się więcej: Odszkodowanie z OC sprawcy – procedura dochodzenia roszczeń
Konsekwencje psychiczne urazu
Aspekty psychiczne whiplash często są bardziej wyniszczające niż dolegliwości fizyczne, a sędziowie to rozumieją. Poszkodowany nie powinien wstydzić się mówić o:
- problemach ze snem
- powracających wspomnieniach wypadku (flashbackach)
- lęku przed jazdą samochodem
- zmianach nastroju – drażliwości, płaczliwości, stanach depresyjnych
- rozważaniu pomocy psychologa lub psychiatry
Przykład: „Przez pierwsze dwa miesiące budziłem się w nocy spocony. Śniło mi się że znowu jadę i ktoś we mnie uderza. Żona mówi że krzyczałem przez sen. W dzień bałem się jeździć nawet jako pasażer. Przy każdym hamowaniu łapałem się za kark.»
Perspektywa przyszłości
Sąd musi wiedzieć czy dolegliwości ustąpiły czy pozostaną na stałe: jakie są obecne objawy, co lekarze mówią o rokowaniach, czego poszkodowany prawdopodobnie nigdy nie będzie mógł robić, jak uraz może wpływać na dalsze życie.
Nie należy niczego wymyślać – jeśli poszkodowany czuje się już dobrze, powinien to powiedzieć. Ale jeśli nadal odczuwa ból, też powinien o tym zeznać.
Jak przygotować się do przesłuchania w sprawie o uraz biczowy?
Przed rozprawą
Przejrzenie własnej historii – przypomnienie sobie chronologii wydarzeń (wypadek → SOR → lekarz pierwszego kontaktu → specjaliści → rehabilitacja), odświeżenie przybliżonych dat, przypomnienie sobie najgorszych momentów, przemyślenie co zmieniło się w życiu.
Przygotowanie notatki pomocniczej – można mieć przy sobie kartkę z datami i nazwami leków (trudno zapamiętać np. „Mydocalm» czy „Ketonal»), ale nie należy czytać z kartki. Notatka to wsparcie pamięci, nie scenariusz do odczytania.
Zasada autentyczności – nie przesadzać („płakałem codziennie przez rok» brzmi nieprawdopodobnie), ale też nie bagatelizować („trochę bolało» brzmi jakby nic się nie stało). Mówić konkretnie – „nie mogłem podnieść dziecka» zamiast „było ciężko».
Przygotowanie na pytania pełnomocnika ubezpieczyciela
Pełnomocnik strony przeciwnej będzie próbował wyłapać ewentualne sprzeczności w zeznaniach:
- „Dlaczego w dokumentacji z 15 lipca nie ma wzmianki o bólu głowy?»
- „Twierdzi Pan że nie mógł Pan prowadzić, a tu mam informację że Pan jeździł samochodem»
- „Przed wypadkiem też Pan chodził do neurologa, prawda?»
Nie należy się denerwować. Jeśli poszkodowany mówi prawdę, łatwo odpowie na każde pytanie. Jeśli czegoś nie pamięta, powinien powiedzieć „nie pamiętam dokładnie» – to jest w pełni akceptowalne.
Sprawdź: Profesjonalna pomoc kancelarii odszkodowawczej
Jakie błędy najczęściej popełniają poszkodowani podczas zeznań?
Najczęstsze obawy – i dlaczego są nieuzasadnione
„Co jeśli zapomnę co mówić?» – poszkodowany nie ma „mówić» wyuczonego tekstu, ma opowiedzieć własną historię. Własnej historii nie da się zapomnieć.
„Co jeśli powiem coś źle?» – pomyłka w datach czy nazwie leku nie ma znaczenia. Liczy się prawda i ogólna spójność, nie perfekcja.
„Co jeśli zacznę płakać?» – to się zdarza i jest w pełni akceptowalne. Pokazuje że poszkodowany rzeczywiście cierpiał. Sąd zrobi przerwę, poczeka.
„Co jeśli pełnomocnik ubezpieczyciela będzie agresywny?» – sąd nie pozwoli na agresywne przesłuchanie. Pełnomocnik poszkodowanego może interweniować w każdej chwili.
Błędy merytoryczne
Wyolbrzymianie dolegliwości – sędziowie mają doświadczenie w ocenie wiarygodności i potrafią odróżnić autentyczne cierpienie od przesady. Wyolbrzymianie podważa całość zeznań.
Zbytnie bagatelizowanie – druga skrajność, często wynikająca ze wstydu. Poszkodowany, który mówi „nie było tak źle», sam szkodzi swojej sprawie.
Sprzeczność z dokumentacją – zeznania muszą być zgodne z dokumentacją medyczną. Sąd dysponuje aktami sprawy i zauważy rozbieżności.
Czytanie z kartki – przygotowana notatka może służyć jako wsparcie pamięci, nie jako scenariusz do odczytania. Wyuczone zeznania brzmią sztucznie.
Przesłuchanie jako szansa, nie zagrożenie
Perspektywa stawienia się przed sądem i opowiadania o własnym cierpieniu może być stresująca. Warto jednak spojrzeć na przesłuchanie z innej perspektywy.
Przez cały proces odszkodowawczy poszkodowany często nie był wysłuchany. Likwidator ubezpieczyciela przeczytał dokumenty i wydał decyzję odmowną. Lekarz orzecznik napisał opinię bez osobistego kontaktu. Nawet biegły sądowy słuchał, ale technicznie, chłodno.
Sąd naprawdę słucha. To jego zadanie – wysłuchać obu stron i rozstrzygnąć. Przesłuchanie to 15-30 minut, kiedy poszkodowany może powiedzieć: „To jest to, co mi się przydarzyło. Tak to zmieniło moje życie. I dlatego zasługuję na sprawiedliwe zadośćuczynienie.»
Zobacz pełną ofertę: Odszkodowanie za szkodę na osobie
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czy muszę zeznawać w sprawie o odszkodowanie za whiplash?
W sprawach o zadośćuczynienie za uraz kręgosłupa szyjnego przesłuchanie poszkodowanego jest standardowym dowodem. Formalnie można z niego zrezygnować, jednak brak zeznań poszkodowanego znacząco osłabia pozycję procesową i może skutkować niższym zadośćuczynieniem lub oddaleniem powództwa.
Jak długo trwa przesłuchanie poszkodowanego w sprawie o whiplash?
Przesłuchanie trwa zazwyczaj od 15 do 30 minut. Najpierw pytania zadaje pełnomocnik poszkodowanego, następnie pełnomocnik ubezpieczyciela, a na końcu sąd może zadać pytania uzupełniające.
Czy mogę mieć przy sobie notatki podczas przesłuchania?
Można mieć przy sobie notatkę z datami i nazwami leków jako wsparcie pamięci. Zeznania składa się jednak z pamięci, własnymi słowami – notatka nie może być scenariuszem do odczytania.
Co jeśli pełnomocnik ubezpieczyciela zada trudne pytanie?
Pełnomocnik strony przeciwnej ma prawo zadawać pytania, w tym trudne lub niewygodne. Sąd czuwa nad prawidłowością przesłuchania. Jeśli poszkodowany mówi prawdę, odpowiedź na każde pytanie nie powinna stanowić problemu. Można powiedzieć „nie pamiętam» – to uczciwa odpowiedź.
Czy emocje podczas zeznań szkodzą sprawie?
Nie. Autentyczne emocje – wzruszenie, łzy – świadczą o rzeczywistej traumie i mogą pozytywnie wpłynąć na ocenę rozmiaru krzywdy przez sąd. Sąd zrobi przerwę, jeśli poszkodowany potrzebuje chwili na uspokojenie się.
Podsumowanie
Przesłuchanie poszkodowanego w sprawie o zadośćuczynienie za uraz kręgosłupa szyjnego (whiplash) to nie formalność, lecz kluczowy moment procesu. Opinia biegłego dostarcza danych medycznych, ale tylko autentyczne zeznania poszkodowanego pokazują sądowi pełny wymiar doznanej krzywdy.
Odpowiednie przygotowanie, szczerość i konkretne przykłady wpływu urazu na codzienne życie mogą znacząco wpłynąć na wysokość zasądzonego zadośćuczynienia. Przesłuchanie to szansa na przedstawienie własnej historii – i warto ją wykorzystać.
Zobacz: Odszkodowania – kompleksowa pomoc prawna Kancelarii
Więcej praktycznych artykułów z zakresu prawa odszkodowawczego znajdziesz na blogu o odszkodowaniach prowadzonym przez radcę prawnego Bartosza Kowalaka: www.blogoodszkodowaniach.pl
Disclaimer: Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa odszkodowawcza wymaga indywidualnej analizy okoliczności faktycznych i prawnych. Przygotowanie do przesłuchania powinno być przeprowadzone z pełnomocnikiem znającym szczegóły konkretnej sprawy. Zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią.
Zapraszam do Kancelarii KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI:
Radca Prawny Bartosz Kowalak i Zespół Prawników ul. Mickiewicza 18a/3, 60-834 Poznań Tel.: +48 61 2224963 E-mail: kancelaria@prawnikpoznanski.pl
www: https://prawnikpoznanski.pl
Źródła:
- Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. 2024 poz. 1061), art. 444, 445
- Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. 2024 poz. 1568), art. 299-304 (przesłuchanie stron)